poniedziałek, 9 lipca 2012

Spływowo - kajakowo

Płyniemy przez jezioro Bolesty, moja matryca w związku z kontuzją płynie kajakiem na holu za nami.
F: Patrz jaka grzeczna teściowa... płynie za Tobą jak po sznurku...
L: Tja, niedługo będzie mi jeszcze jeść z ręki.

Siedzimy w restauracji, trasa powrotna do domu. L zastanawiał się nad golonką ale w końcu zrezygnował. Obok naszego stolika przechodzi kelnerka z pięknie pachnącą golonką na tacy.

F: Patrz jaka ładna...
L: Golonka..?
F: Nie... Kelnerka! (kurwa)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz